27.9.09

O ANIOŁACH [3]

5 IV 1979 r. Ojciec Ludwik odpowiada na moją prośbę o wytłumaczenie, w czym anioły mogą być nam pomocne.

— Anioły? Anioły mogą wam pomóc w uwielbieniu Pana. One całe żyją w Jego blasku.
— Jakie są?
— Są „przejrzyste" — przechodzi przez nie Jego łaska, ponieważ nic nie zatrzymują dla siebie. Są indywidualnościami o wspaniałej inteligencji i wrażliwości, lecz są jak gdyby pryzmatami, które pełnię światła Bożego rozkładają na poszczególne barwy, nic nie pochłaniając. „Stoją przed Panem" zawsze, cokolwiek czynią, a wola Pana jest ich wolą, i to jest ich największym szczęściem. Są od nas inne, odrębne, lecz nie gorsze czy lepsze. Mamy z nimi tego samego Ojca i jest w nich i w nas Jego podobieństwo, a więc Jego miłość, Jego mądrość, i jest też nieustanne pragnienie służenia Mu i wielbienia Go.
— A ich stosunek do nas?
— To trudne zagadnienie. Są chóry anielskie związane bardziej z nami niż inne. Aniołowie Stróżowie istnieją i służą Panu poprzez czuwanie nad nami i opiekę. One się stale za nas modlą, póki żyjemy — na ziemi. Zawsze możesz prosić, aby ci pomagały w modlitwie, zwłaszcza uwielbienia, i w prośbach „Przyjdź królestwo Twoje". To jest ich błaganie za nami. One kochają nas „w Panu" i w Panu możliwa jest przyjaźń z nimi.

Kolejny rozdział (O Aniołach Stróżach) również dotyczy aniołów, ale jest na tyle długi, że może tylko o nim wspomnę, a tu przytoczę jedynie drobny fragment:

Aniołowie to byty duchowe, które nigdy nie żyły „w materii". Dlatego obce im są odczucia zmysłowe, a także potrzeby naszych ciał. Dostrzegają je, ale nie potrafią ich „odczuć".
— Jak więc mogą czuwać nad nami?
— Mogą. Po pierwsze dlatego, że Pan im taką służbę powierza, a więc starają się wypełnić ją jak najlepiej; wiedzą też, jaką każdy z nas ma wartość w oczach Pana i jak jest przez Pana kochany. Po prostu są tak samo bytami stworzonymi z miłości jak cała ludzkość. Są mieszkańcami domu Boga i wiedzą, że takie jest też nasze przeznaczenie, są więc naszymi prawdziwymi przyjaciółmi.
Po drugie, one widzą nieprzyjaciół naszych, więc nie walczą z nimi tak „ślepo" jak my. Znają ich i odczytują ich zamiary względem człowieka, a tych, którymi się opiekują — bronią i osłaniają, proszą za nich i przepraszają Pana w ich imieniu.

I jeszcze jedna myśl następująca bezpośrednio po tamtej:

Nie wkraczają w wolną wolę człowieka i nie łamią jej, tak samo jak nie może tego uczynić żaden duch zły, ale przeciwstawiają im swoje oddziaływanie wspomagając głos sumienia, przypominając o Bogu, o naszych obietnicach, dobrych zamiarach, powinnościach. Mogą nas ostrzegać i zwracać uwagę na zaniedbania, niebezpieczeństwa, zagrożenia, budzić naszą czujność, a także bronić naszego życia. Bo wiedzą, kiedy przychodzi czas naszego odejścia (czyli że to już jest pora wedle woli Pana); natomiast wcześniej osłaniają nas.



4 komentarze:

  1. Napisałeś, że są "przejrzyste"...."to jest ich największym szczęściem"..Popatrz -one są tak szczęśliwe z tego powodu a my nie możemy dojrzeć wyraźnie tego szczęścia przeznaczonego dla nas i płynącego z pełnienia woli Bożej. Gdybyśmy umieli patrzeć to tu na ziemi umielibyśmy być mniej zmęczeni i bardziej szczęśliwi.

    A ja jestem taka zmęczona...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jaka to ulga wiedzieć, że takie duchy czuwają nad nami.
    Staram się zaprzyjaźnić z moim aniołem Stróżem i proszę Pana Boga o łaski dla niego. Ale częściej o nim zapominam. Biedny mój Aniołek.

    Aniołku mój -uduszam Cię*****

    A Ciebie Leszku też uduszam -a co tam:)::)*****

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż - to wszystko są konsekwencje grzechu pierworodnego. Ta utrata jedności drogo nas kosztuje. W pełni szczęśliwi będziemy dopiero wtedy, gdy odzyskamy tę jedność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak -ale już tu na ziemi dostępne jest dla nas wielkie szczęście, po które z trudem i niechętnie sięgamy...

    OdpowiedzUsuń