31.7.09

O ANIOŁACH [2]

22 VIII 73 r. Mówi ojciec Ludwik.

— Masz kłopoty z przyjęciem mojego określenia, że „anioły nie mają sumienia ani woli". Odnosi się to do ludzkiego pojmowania tych władz. Otóż natura ludzka duchowa obdarzona została sumieniem i wolą. Są to jej władze duchowe. Sumienie to głos Boży w nas, głos nieomylny, jasno wskazujący nam drogę postępowania etycznego. Znaczy to, że sumienie nie określi ci np., który z dwóch systemów filozoficznych jest słuszny, a który nie, natomiast od razu poczujesz niepokój i niezadowolenie, postępując sprzecznie z prawami Bożymi, np. z prawem miłości bliźniego. Sumienie jest tą władzą naszej natury duchowej, która pozostaje nie skażona grzechem pierworodnym, ale może zostać zagłuszona, praktycznie zniszczona, „unieszkodliwiona" złą wolą.
Aniołowie mają naturę duchową odmienną od ludzkiej. Trudno by ci było zrozumieć istotę tej odmienności, która czyni z nich byty duchowe absolutnie różne od nas, aczkolwiek również stworzone i współżyjące z Bogiem we wzajemnej miłości, kochające Go całą pełnią swej natury duchowej, bezgranicznie Mu oddane i współdziałające z Nim w Jego planach i wedle Jego woli. (...)
Duchy czyste — aniołowie — jako byty stworzone z miłości przez Ojca-Stwórcę, pojmują w prawdzie swoją zależność od Niego. Część z nich przyjęła tę prawdę, inna zaś część ją odrzuciła: odrzuciła zależność, zaprzeczając poznanej rzeczywistości. W tym znaczeniu aniołowie mają wolę, ale wolę utrwaloną dobrowolnie w oddaniu się Panu i Ojcu. Byty duchowe istnieją poza czasem, dlatego wolny wybór ich pozostaje utrwalony w wieczności i nie podlega wahaniom. W tym znaczeniu stan aniołów bliski jest naszemu stanowi w Chrystusowym królestwie miłości, tu, w niebie.
Sądzę, że rozumując przez analogię łatwo to przyjmiesz, gdyż masz utrwalone przekonanie, że my, triumfująca część Kościoła Chrystusowego, nigdy swego wyboru nie żałując i posiadając nadal wolę, łączymy się z wolą Boga na zawsze i nierozdzielnie, „albowiem słuszne to jest i sprawiedliwe" i jedynie prawdziwe.
Archaniołowie są natury tej samej co Aniołowie; są to byty duchowe o ogromnej sile miłości, bezgranicznie oddane Panu i z Nim dzielące Jego miłość ku wszelkiemu stworzeniu, znajdujące szczęście we współpracy z Panem w Jego planach. Nie słudzy, a domownicy Jego — tak można by ich określić lepiej — wykonawcy woli Pańskiej, najbliżsi Mu, strzegący Jego praw.

Jak widać o. Ludwik wyjaśnił drobiazgowo moje wątpliwości.


8 komentarzy:

  1. Ojciec Ludwik mówi: "Sumienie to głos Boży w nas, głos nieomylny, jasno wskazujący nam drogę postępowania etycznego". Tak, tylko dlaczego jest tyle zła na świecie? Dlaczego tak mało słuchamy tego głosu? Gdy nawet słyszymy Go, to nie słuchamy? Dlaczego tak często dajemy się ponosić emocjom danej chwili zamiast, nie zważając na sytuację, spokojnie i rozważnie przemyśleć wszystko i dopiero wtedy reagować?

    Teresa Sz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwile dalej mówi Sumienie jest tą władzą naszej natury duchowej, która pozostaje nie skażona grzechem pierworodnym, ale może zostać zagłuszona, praktycznie zniszczona, „unieszkodliwiona" złą wolą. - wyjaśnia więc przyczyny tego, o czym piszesz. Istotą grzechu pierworodnego jest to, że człowiek sam zaczął nazywać, co jest dobrem, a co złem. Nauczyliśmy się więc zagłuszać to, co mówi nam Pan naszym głosem sumienia; potrafimy powiedzieć to jest dobre, choć głos sumienia mówi nam, że nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie rozumiem różnicy pomiędzy miłością aniołów a archaniołów; skoro aniołowie kochają Boga miłością duchową doskonałą, to nie powinno być tam już stopniowania uczuć;

    OdpowiedzUsuń
  4. Leszku -żyjesz jeszcze:)? bo wciąż jest o aniołach i aniołach -to do Ciebie niepodobne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moherku u Leszka urlop, pracuje na działce, a to co my za Go notkami tęsknimy, to Jego nie obchodzi.
    Nela

    OdpowiedzUsuń
  6. On na działce pracuje Nelu tylko w weekendy. Chyba, że wziął urlop. Ja ostatnio też mam dużo prac remontowych w domu ale zaglądam tu i stęskniłam się za kolejną notką.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwszym tygodniu sierpnia pracowałem i widać, że wtedy się odzywałem (same notki napisałem miesiąc wcześniej, ale 4 sierpnia odpowiadałem Teresie). Drugi tydzień był tygodniem urlopu. Trzeci choć bez urlopu, to po pracy jeździłem na działkę. I wreszcie ostatni tydzień znowu całkowicie na działce. I dlatego odpowiadam dopiero teraz - tu czuję się usprawiedliwiony; gorzej, że przez ten czas nie napisałem ani jednej notki. Tak więc blog jest jednak zagrożony:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też czuję, że jesteś usprawiedliwiony -chociaż wcale nie musiałeś się usprawiedliwiać.
    Jeśli nie masz czasu pisać nowej notki to napisz:cdn nie kasować bloga a my Ci dodamy komentarze:)

    OdpowiedzUsuń