9.10.10

Niewola zła

O pewnej osobie.
— Ponieważ nie jest zdolna do przyjęcia czyjejkolwiek życzliwości, musi pozostać sama. Może jeszcze wtedy cokolwiek zrozumie. Jej stan jest bardzo zły i duchowo również.
To jest przerażające, jak stary człowiek zagrożony śmiercią może być tak obojętny na swój los. Jest w niej coraz bardziej rosnąca nienawiść do wszystkich, do ludzi, losu, a i Chrystusa odepchnęła od siebie. Dlatego promieniuje z niej złość, która tak ją opanowała, że nie jest w stanie jej ukryć. Złością odpowiada na wszystko, cokolwiek zbliżyłoby się ku niej. Widzisz sama, jak wygląda człowiek, który stał się niewolnikiem. Jest nieszczęśliwa, bo poddała się siłom nienawiści i złości, a także kłamstwa. Jednak tak im pozwoliła rozrosnąć się w sobie, że stały się częścią jej istoty. Poprzez nie rozumuje, sądzi i działa, myśląc, że czyni to samodzielnie.
Tam, między nami mówiąc, potrzeba by egzorcyzmów, a i to nie wiem, czy by pomogły, dlatego że ona CHCE im służyć — tym siłom, które wybrała ponad inne: kłamstwu, nienawiści, złości, zawiści i zazdrości.

Jakże często jest tak, ze wydaja się nam jedynie, że działamy i myślimy samodzielnie. Tymczasem wysługujemy się Złemu..




6 komentarzy:

  1. każdy grzech jest chyba właśnie takim wysługiwaniem się złemu...tak myślę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację - jednak ile osób tak patrzy na swoje grzechy? Choćbyśmy się już tylko jemu wysługiwali, to pozostajemy w niezachwianej pewności, iż w swoim życiu kierujemy się dobrem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to przerażające jest! ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety takich ludzi nie brakuje. Oderwać ich od zła jest bardzo trudno. Znacznie łatwiej jest komuś, kto przywarł do Jezusa, Jego się trzyma i nie puszcza..

    OdpowiedzUsuń
  5. Straszne jest to zdanie:
    "Jakże często jest tak, ze wydaja się nam jedynie, że działamy i myślimy samodzielnie. Tymczasem wysługujemy się Złemu.."
    Straszne, że można być w takiej niewoli, że się jej nie widzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. I niesie nadzieję zdanie:
    .."nie jest zdolna do przyjęcia czyjejkolwiek życzliwości, musi pozostać sama. Może jeszcze wtedy cokolwiek zrozumie. "
    W ciszy i spokoju przychodzi ratunek...piękne -prawda?:)

    OdpowiedzUsuń