9.10.11

Najbardziej możesz pomóc tym, którzy cię skrzywdzili

31 X 1979 r. Mówi Michał (już po swojej śmierci).
— Jutro i pojutrze (Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny) możesz bardzo pomóc twoim krewnym i wolno mi powiedzieć ci — komu. Zawsze też pamiętaj, że najbardziej — tym, którzy cię skrzywdzili, bo działanie świadome na szkodę drugiego człowieka, zwłaszcza kiedy zaważyło poważnie na jego życiu, jest zbrodnią przeciw miłości bliźniego i w oczach Boga ma ogromny ciężar.
Staraj się przebaczyć Joannie i proś za nią z miłością. Wiem, że najgorsze dla nas jest, że się nas pamięta w całym naszym złu, podczas gdy tu widzimy wszystko prawdziwie, a zatem żałujemy z całego serca tego zła, czyli miłości, której odmawialiśmy, mogąc ją dać, bo przecież ona jest Jego, a naszym był tylko wysiłek wyjścia z egoizmu czy z obojętności. Żałujemy w równej mierze tego, cośmy zrobili, z tym, co moglibyśmy zrobić, ale nie zechcieliśmy, a tego jest o wiele więcej. Pomyśl o niej jako o ciężko chorej, cierpiącej, a będzie ci łatwiej.
Nie sądź, że u nas czas ma jakiekolwiek znaczenie. Dlatego nie myśl, że jeśli ktoś dawno „umarł", to już nie potrzebuje modlitwy. (...) Proś za swoich kolegów i tych, co zginęli w nienawiści. My będziemy prosić z wami.

Zwracam uwagę na kilka spraw – po pierwsze, że (każda) miłość jest Jego, a naszym był tylko wysiłek wyjścia z egoizmu czy z obojętności. Oznacza to dwie rzeczy – nie ma czegoś takiego, jak ludzka miłość – każda jest Jego oraz że naszą rolą jest jedynie to, by Jego nie ograniczać, by pozwalać Jemu w nas i poprzez nas działać (a więc podjąć wysiłek wyjścia z egoizmu czy z obojętności).
Po drugie zwracam uwagę, iż Żałujemy w równej mierze tego, cośmy zrobili, z tym, co moglibyśmy zrobić, ale nie zechcieliśmy. Najczęściej myśląc o własnej grzeszności, zauważamy wszystkie złe uczynki – tymczasem równie ważne (a nawet ważniejsze) jest to, czego się nie podjęliśmy, czego nie wypełniliśmy mimo, iż Pan nam to wskazywał, do tego przyzywał…
Wreszcie zwracam uwagę na to wezwanie, by przebaczać tym, którzy nas skrzywdzili, a szczególnie tym, którzy w chwili śmierci nas nienawidzili. Oznacza to po pierwsze to, że ta nienawiść nie odcięła wcale tych ludzi od Boga (granicą jest dopiero odrzucenie Boga w chwili sądu przez samego człowieka). Po drugie oznacza, iż bez naszego przebaczenia te dusze nie mogą w pełni połączyć się z Bogiem. Przypuszczam (choć to z tego tekstu nie wynika), że osoba, która nienawidziła kogoś w chwili śmierci, już po śmierci dostrzega swoje zło, a to, czego od tej chwili pragnie, to zadośćuczynić skrzywdzonym. Póki jednak my im nie przebaczymy, to ich zadośćuczynienie nie może się przebić przez mur naszego poczucia krzywdy. Ich zadośćuczynienie nie jest czymś abstrakcyjnym, lecz jest realnym działaniem, które jednak jak każde działanie wobec nas (i istot żywych i duchowych – w tym szatana), wymaga naszej zgody – bez tej zgody te dusze niczego zrobić nie mogą.
No i wreszcie to końcowe zdanie: Nie sądź, że u nas czas ma jakiekolwiek znaczenie. Dlatego nie myśl, że jeśli ktoś dawno „umarł", to już nie potrzebuje modlitwy. Ta uwaga wynika z naszego liniowego pojmowania czasu – oni żyją poza czasem, widzą czas naraz. A więc nasze przebaczenie po latach, dla nich jest przebaczeniem we właściwym momencie.

6 komentarzy:

  1. Uświadomienie sobie, że po śmierci widzi się czas "naraz" - jak to ładnie zostało określone, otwiera jakiś nieprawdopodobny do ogarnięcia horyzont. Mi osobiście pokazuje, że modlitwa za zmarłą 11 lat temu ukochaną Babcię jest ciągle wysłuchiwana i mam nadzieję, że jej pomaga moje ciągle żywe wspomnienie o niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatna notka. Wzielam pod uwage rade z nei
    Nela

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi ta notka uświadomiła, że po ślubie nie odwiedziłam jeszcze mojego Przyjaciela ale zrobię to na dniach i jak do ślubu niosłam lilię tak teraz położę ją na jego grobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Angeliko, na pewno Twoja modlitwa pomaga Twojej babci. I vice versa - sama doznajesz od babci wsparcia, choć zapewne nie jesteś tego świadoma.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nelu, bardzo się cieszę, że ta notka Tobie pomogła:)

    OdpowiedzUsuń