wtorek, 27 lutego 2018
O świętości
niedziela, 25 lutego 2018
O sądzie szczegółowym
czwartek, 15 lutego 2018
Ważna jest pamięć i miłość
3 X1 1975 r. Mówi Michał
— Ważna jest pamięć i miłość. Odwiedziny grobu, kwiaty, świece, to tylko gesty; kończą się z chwilą śmierci czy starości odwiedzających. Popatrz, ile cmentarzy już w ogóle nie istnieje. To nie jest takie ważne. Myśl o nas z miłością, zwracaj się do nas, licz na naszą miłość i opiekę, uciekaj się do naszej pomocy w chwilach trudnych, i tak będzie najprawidłowiej. Istniejemy, jesteśmy szczęśliwi, czuwamy nad tobą i wiemy o wszystkim, co ciebie dotyczy. To określa więcej, niż gdybyśmy „żyli" np. w Ameryce i porozumiewali się przy pomocy listów. My ci możemy rzeczywiście pomagać.
Dziś ta Ameryka nie jest już aż tak odległa, jak była w czasach, gdy Anna pisała te słowa. Wówczas nawet listy szły cały miesiąc… Ale, jak sądzę, dziś ta myśl Michała jest tak samo aktualna, co wtedy – My ci możemy rzeczywiście pomagać.
poniedziałek, 15 stycznia 2018
JOANNA (3)
1 V 1975 r. Mówi Matka.
— Joanna jest w okresie oczyszczania się. Jest bardzo przejęta tym, co tu poznaje, i nie chce wracać do okresu swojej choroby i cierpienia. Musisz to zrozumieć i nie myśleć o tych sprawach w związku z nią. Nikt nie wraca chętnie do swoich najkoszmarniejszych wspomnień. Dlatego nie przypominaj sobie szpitala, swoich wizyt, a pamiętaj ją taką, jaka była, gdy była zdrowa i najmilsza dla ciebie. Chcemy być w waszych oczach „jak najładniejsi"; to zrozumiałe, prawda? Dlatego nie użalaj się nad nią, a myśl o tym, że teraz jest wyzwolona od wszystkich cierpień, a także od spraw codziennych, które ujawniały jej egoizm. Tu się od niego o wiele łatwiej wyzwolić, ponieważ widzi się jasno, co jest w nas złe i chce się tego jak najszybciej pozbyć chociażby dlatego, że każdy nasz brak hamuje dalszy rozwój. Trzeba szybko uzupełnić, naprawić i nadrobić opóźnienia, aby móc zostać dopuszczonym do poznania i zrozumienia spraw duchowych. Słowem — trzeba przejść przez elementarz, aby móc czytać. Ona jest tu jak dziecko, przy całej swojej ziemskiej „wiedzy" (była intelektualistką o wszechstronnych zainteresowaniach), ale pomagamy jej, no i ona pracuje z pasją. Cieszymy się i nie zwracamy jej uwagi na jej braki i wady; sama je widzi i uznaje.
sobota, 13 stycznia 2018
JOANNA (2)
20 IV 75 r. Mówi ojciec Ludwik.
— ...Dobrze, jeśli prosisz mnie o to, pomogę jej.
— Czy dopiero na moją prośbę?
czwartek, 11 stycznia 2018
JOANNA
5 IV 1975 r. Mówi Matka po śmierci cioci Joasi.
— ...Bądź pewna miłości Joanny. Ona dopiero teraz zaczyna rozumieć twoją ogromną wrażliwość i to, jak bardzo jej postępowanie pogarszało twój stan i utrudniało pracę. Tak bardzo pragnie ci ułatwić życie, ale już teraz nic nie może. To wielkie cierpienie, więc nie powiększaj go żalem do niej za jej zaniedbania i błędy. Ona żałuje na pewno bardziej. Kocha was i prosi o wybaczenie.
— Ona, która nigdy o nic nie chciała prosić?
niedziela, 7 stycznia 2018
Świadoma służba siłom zła
O tych, którzy świadomie wybrali służbę siłom zła i nienawiści, nie mówię. Im nic pomóc nie można, ponieważ NIE CHCĄ pomocy. Gardzą litością i współczuciem, a nienawiść, która ich otacza, uniemożliwia dostęp miłosierdziu Bożemu. Tam gdzie wybór zła jest świadomy, pomoc nie jest możliwa! Mówię o piekle, natomiast póki żyją, należy prosić Boga usilnie o ich nawrócenie, bo mogą z pomocą łaski nawrócić się nawet w ostatniej chwili życia.
To wszystko tkwi w tych ludziach – to oni nie chcą pomocy, gardzą litością i współczuciem. To oni uniemożliwiają dostęp miłosierdziu Bożemu. Ale póki żyją, należy prosić Boga usilnie o ich nawrócenie.